Jeśli masz psa, to prędzej czy później trafisz na te pytania:
- jaki olej wybrać
- tran czy łosoś
- czy w ogóle trzeba coś dodawać do karmy
I nic dziwnego, że to budzi wątpliwości. Oleje są jednym z ważniejszych elementów diety, a jednocześnie mało kto tłumaczy je w prosty sposób.
Dlatego dziś zbieram to w jednym miejscu – konkretnie, ale bez komplikowania.
I niezależnie od tego, czy karmisz BARFem, gotowanym czy karmą – to temat, który Cię dotyczy.
Dlaczego oleje są tak ważne
Kwasy tłuszczowe (zwłaszcza omega-3) to składniki, których pies nie jest w stanie sam wytworzyć. Muszą pojawić się w diecie.
Wpływają między innymi na:
- skórę i sierść
- odporność
- pracę układu nerwowego
- stawy
- jelita
I to jest moment, który często umyka:
👉 nawet dobra karma nie zawsze pokrywa zapotrzebowanie na omega-3

Dlatego oleje to nie jest „dodatek tylko dla BARFa”, tylko coś, co może realnie poprawić dietę psa – niezależnie od tego, czym go karmisz.
Omega-3 i omega-6 – dlaczego proporcja ma znaczenie
Oba typy kwasów tłuszczowych są potrzebne, ale działają inaczej:
- omega-6 – wspierają reakcje zapalne
- omega-3 – działają przeciwzapalnie
Problem polega na tym, że większość diet ma za dużo omega-6.
Często proporcja dochodzi do 15:1 albo nawet 30:1, podczas gdy optymalna to 5:1-10:1
Dlatego w praktyce chodzi głównie o jedno:
👉 dostarczenie odpowiedniej ilości omega-3\
Jakie oleje warto wprowadzić
Olej z łososia
To jedno z najważniejszych źródeł omega-3 w diecie psa. Zawiera EPA i DHA w gotowej formie, czyli takiej, którą organizm może od razu wykorzystać – bez dodatkowego przekształcania.
W praktyce to właśnie ten olej najczęściej robi największą różnicę, jeśli chodzi o:
- kondycję skóry
- jakość sierści
- wsparcie przy stanach zapalnych
- ogólną „formę” psa
U mnie:
Olej omega-3 z łososia to podstawa codziennej suplementacji.
Korzystam z Lunderland i to był pierwszy produkt, dzięki któremu poznałam produkty Lunderland – ten olej ma prosty skład, jest tłoczony z surowca dobrej jakości i przede wszystkim jest stabilny. Był polecany na większości BARFnych grup, które przeglądałam przed przejściem na BARFa. Nie miałam sytuacji, żeby coś było nie tak z zapachem czy świeżością, co przy olejach rybnych naprawdę ma znaczenie.
To jest ten typ produktu, który po prostu wprowadzasz i zostaje na stałe.

Tran
Tran traktuję jako uzupełnienie, ale bardzo ważne.
Oprócz EPA i DHA dostarcza witaminy A i D, więc jego działanie jest trochę szersze – szczególnie jeśli chodzi o odporność i wsparcie w okresie jesienno-zimowym.
I tu najważniejsze:
👉 tran to nie jest olej, który lejesz codziennie „na oko”
Z nim trzeba trzymać się rozsądnych ilości.

U mnie:
Używam tranu Lunderland i podaję go kilka razy w tygodniu. Staram się stosować naprzemiennie z Olejem omega-3. Korzystam z tego produktu już ponad 5 lat!
Lubię go za to, że jest przewidywalny – nie ma intensywnego, „dziwnego” zapachu, dobrze się podaje i nie powoduje problemów żołądkowych. To jest ważne, bo przy tranie naprawdę łatwo trafić na słabą jakość.
Traktuję go jako stały element, ale nie bazę – raczej coś, co uzupełnia olej z łososia.
Olej konopny
To olej, który nie zastępuje omega-3 z ryb, ale dobrze je uzupełnia.
Zawiera m.in. GLA, który ma znaczenie przy:
- problemach skórnych
- alergiach
- suchości skóry
Sprawdza się jako dodatkowy element diety, szczególnie jeśli coś zaczyna się dziać ze skórą albo sierścią.
U mnie:
Sięgam po olej konopny Lunderland raczej okresowo – kiedy widzę, że warto coś „podbić” od strony skóry.
Ma dobrą jakość, jest świeży i dobrze tolerowany, więc łatwo go wprowadzić bez kombinowania.
Olej kokosowy
To zupełnie inny typ tłuszczu.
Nie dostarcza omega-3, więc nie ma sensu traktować go jako zamiennika olejów rybnych.
U mnie pojawia się raczej:
- zewnętrznie (łapy, nos)
- okazjonalnie w diecie
I tyle – nie robię z niego podstawy suplementacji.
Jak to wygląda u mnie
U mnie schemat jest prosty i sprawdzony:
olej omega-3 z łososia jako baza
- tran Lunderland kilka razy w tygodniu
- inne oleje tylko jako uzupełnienie w zależności od potrzeb
Przy BARFie traktuję to jako standard, ale dokładnie to samo podejście można przenieść na każdą dietę.
Największą różnicę robi regularność – nie jednorazowe „większe dawki”.
Ile oleju podawać psu
Orientacyjnie:
- olej z łososia: 1 ml / 5-10 kg
- tran: ok. 0,5-1 ml / 10 kg
Najlepiej zaczynać od mniejszych ilości i stopniowo zwiększać.
Najczęstsze błędy
- brak suplementacji omega-3 przy karmie
- stosowanie olejów bogatych w omega-6
- zbyt duże dawki
- traktowanie tranu jako podstawowego oleju w dużych ilościach
- kupowanie olejów niskiej jakości
Na co zwrócić uwagę przy wyborze
To, co naprawdę ma znaczenie:
- jakość surowca
- świeżość
- sposób przechowywania
- stabilność produktu po otwarciu
Dlatego trzymam się sprawdzonych rzeczy – i u mnie to jest właśnie Lunderland, bo po prostu widzę, że to działa i nie mam z tym problemów.

Podsumowanie
- oleje to ważny element każdej diety
- kluczowe są omega-3
- olej z łososia i tran to dobra baza
- pozostałe oleje traktuj jako uzupełnienie
- jakość i regularność robią największą różnicę
Nie wyobrażam sobie suplementacji moich psów bez tych produktów. Oleje z wpisu dostaniecie na stronie sklep.ekome.pl oraz na Allegro. 🙂