Mój pies ma IBD. Co zostało w naszej misce po zapaleniu żołądka?

Najpierw było zapalenie żołądka. Później doszła diagnoza IBD i ta mało wygodna świadomość, że od teraz każda nowość w misce może być eksperymentem.

Z Fuksem szybko nauczyłam się, że przy wrażliwym przewodzie pokarmowym nie wygrywa największa liczba dodatków. Wygrywają prostota, cierpliwość i wprowadzanie jednej rzeczy naraz. Inaczej po kilku dniach zostajesz z pięcioma otwartymi opakowaniami i bez odpowiedzi na najważniejsze pytanie: co właściwie mu służy, a co nie?

Napój torfowy, błonnik naturalny, Zdrowe lekkie płatki, łuski babki płesznik BIO i Zdrowe jelita-Mix pojawiały się u nas z różnych powodów. Nie podawałam ich jako jednego zestawu. Każdy z nich miał własne miejsce w diecie i konkretny cel.

To jest historia jednego psa, a nie gotowy schemat leczenia IBD. Choroba przewlekła, nawracające objawy i leki wymagają prowadzenia przez lekarza weterynarii, a my natrafiliśmy na wspaniałą Panią gastrolog, którą pomogła wyjść nam na prostą. Dodatki żywieniowe nie zastępują diagnozy, leczenia ani prawidłowo zbilansowanej diety.

Najpierw diagnoza, dopiero później dodatki do miski

Przy zapaleniu żołądka łatwo wpaść w tryb ratunkowy: kupić wszystko, co ma w nazwie jelita, żołądek albo trawienie, i zacząć podawać od jutra. U nas to by tylko utrudniło ocenę sytuacji.

Najpierw był lekarz, badania i plan podstawowego żywienia. Najwięcej powiedziała nam gastroskopia. Dopiero kiedy ostry etap był za nami, wprowadzałam pojedyncze produkty. Zapisywałam, co Fuks jadł, jak wyglądał stolec, czy miał apetyt, czy pojawiały się gazy, przelewanie w brzuchu albo wymioty. Mało romantyczne, ale znacznie bardziej przydatne niż pamięć opiekunki niewyspanej po nocnym dyżurze.

Napój torfowy: produkt, od którego zaczęłam po problemach z żołądkiem

Napój torfowy Lunderland przy misce psa

Napój torfowy wygląda niepozornie. Ciemny płyn, charakterystyczny ziemisty zapach i skład krótszy niż większość list zakupów: 100% torfu. Naturalnie zawiera kwasy huminowe, których poziom może różnić się między partiami.

Po zapaleniu żołądka zależało mi przede wszystkim na tym, żeby nie dokładać Fuksowi rozbudowanej mieszanki kolejnych składników. Napój mieszałam z jego zwykłym posiłkiem, zgodnie z dawkowaniem dla masy ciała. Nie traktowałam go jak leku na IBD. Był jednym z elementów żywienia ustalonego już po diagnostyce.

Butelkę trzeba przed podaniem mocno wstrząsnąć. Po otwarciu przechowuje się ją w lodówce i zużywa w ciągu 8-12 tygodni. Torfowy zapach jest normalną cechą produktu, choć za pierwszym razem człowiek i tak zagląda do butelki z miną pełną podejrzeń.

Błonnik naturalny: u nas pojawił się przez problem z gruczołami okołoodbytowymi

Błonnik naturalny Lunderland

Kiedy stolec jest zbyt mały albo ma nieodpowiednią konsystencję, może nie zapewniać wystarczającego naturalnego ucisku potrzebnego przy opróżnianiu gruczołów okołoodbytowych. U Fuksa ten temat wracał, dlatego ten produkt pojawił się u nas długo przed diagnozą i znacznie wydłużył czas kolejnych wizyt u weterynarzy w celu opróżnienia gruczołów.

Błonnik naturalny Lunderland to 100% celulozy. Ma neutralny smak i zapach, więc łatwo wymieszać go z posiłkiem. Nie jest jednak obojętnym proszkiem, którego można dosypywać bez końca. Zwiększa udział włókna i objętość posiłku, dlatego trzeba uwzględnić go w całej porcji oraz wprowadzać stopniowo.

Problemy z gruczołami nie zawsze wynikają z małej ilości błonnika. Często to sygnał, że coś w diecie uczula psa albo mu nie służy. Nawracające saneczkowanie, intensywne wylizywanie okolicy odbytu, ból, obrzęk albo wydzielina wymagają badania weterynaryjnego. U nas błonnik był odpowiedzią na konkretny element diety, a nie zamiennikiem kontroli.

Zdrowe lekkie płatki: roślinna część posiłku BARF

Przy BARF-ie najłatwiej skupić się na mięsie i suplementach, a część roślinną potraktować jak dodatek z drugiego planu. U Fuksa musiała być przewidywalna i łatwa do przygotowania, dlatego korzystałam ze Zdrowych lekkich płatków.

W mieszance znajdują się pasternak, marchew, wytłoki jabłkowe, płatki kokosowe, łuski psyllium, pokrzywa, mniszek i koper. Płatki zalewa się ciepłą wodą w proporcji 1:3, zostawia na około 10 minut, a dopiero później łączy z mięsną częścią posiłku. Te płatki polecało mi też wielu opiekunów psiaków, które mają problem z trzustką!

Dla mnie ich zaletą była powtarzalność. Nie musiałam codziennie improwizować z innym zestawem warzyw, kiedy zależało mi na stabilnej misce. Płatki nie bilansują jednak całej diety BARF. Posiłek nadal musi dostarczać odpowiednią ilość energii, białka, tłuszczu, wapnia, fosforu, witamin i mikroelementów. Później stosowałam je także w trakcie gotowanej diety jako część roślinną posiłku.

Łuski babki płesznik BIO: błonnik, który zawsze idzie w parze z wodą

Organiczne łuski babki płesznik BIO Lunderland

Łuski babki płesznik i celuloza to dwa różne produkty. Psyllium jest źródłem rozpuszczalnego błonnika. Po kontakcie z wodą pęcznieje i tworzy żel. Właśnie dlatego nie wsypywałam go Fuksowi na sucho do miski.

Łuski namaczałam przed podaniem w proporcji 1:20 z wodą. Pies musi mieć też stały dostęp do świeżej wody. Zbyt duża porcja albo zbyt mało płynu może skończyć się zaparciem, czyli dokładnie odwrotnie niż opiekun planował.

Nie łączyłam automatycznie psyllium z celulozą czy mieszanką Zdrowe jelita-Mix. Więcej rodzajów błonnika nie musi oznaczać lepszego efektu, a przy IBD szczególnie chciałam wiedzieć, na co Fuks reaguje. Przy lekach doustnych odstęp od błonnika trzeba ustalić z lekarzem weterynarii. Stosowanie tych wszystkich produktów zazwyczaj dzieliło kilka miesięcy. 🙂

Zdrowe jelita-Mix: mieszanka zamiast dokładania przypadkowych ziół

Zdrowe jelita-Mix Lunderland

Zdrowe jelita-Mix to nie pojedynczy składnik. Zawiera łupiny babki płesznik, krwawnik, korzeń mniszka, liście oliwne, rumianek, korzeń lukrecji i liście oczaru. Sięgałam po tę mieszankę wtedy, gdy chciałam zastosować gotową kompozycję, a nie budować własny zestaw z kilku opakowań.

Właśnie przez złożony skład nie traktowałam jej jako dodatku do wszystkiego, co już było w misce. Mieszanka zawiera psyllium, więc jednoczesne dodanie osobnej babki płesznik zmienia łączną ilość błonnika. Przy IBD, lekach lub diecie leczniczej taki produkt najpierw omawiam z lekarzem prowadzącym.

Najważniejsza zasada, której nauczył mnie brzuch Fuksa

Każdy z tych produktów może mieć sens, ale nie każdy naraz i nie u każdego psa. U nas wyglądało to tak:

  1. najpierw rozpoznanie problemu i ustalenie podstawowej diety,
  2. potem wybór jednego produktu odpowiadającego konkretnej potrzebie,
  3. stopniowe wprowadzanie zgodnie z instrukcją,
  4. obserwacja stolca, apetytu, masy ciała i samopoczucia,
  5. dopiero później decyzja, czy produkt zostaje z nami na dłużej.

Nie mam jednej „jelitowej półki”, z której każdego dnia wsypuję Fuksowi po łyżeczce wszystkiego. Mam kilka różnych narzędzi i sięgam po nie wtedy, gdy wiem, po co to robię.

Przy krwi w kale lub wymiotach, nasilonym bólu, powtarzających się wymiotach, odwodnieniu, braku apetytu, wyraźnym osłabieniu albo nagłej utracie masy ciała nie testuję kolejnego dodatku. Kontaktuję się z lekarzem. Przy IBD ta granica jest dla mnie szczególnie ważna. Oprócz dodatkowych suplementów Fuks na stałe już do końca życia będzie przyjmował leki, które pomagają prawidłowo działać jego jelitom. Jesteśmy też na kontroli u gastrologa co równe 3 miesiące. Ostatnie USG bardzo pozytywnie nas zaskoczyło, bo jelita Fuksa wyglądały tak jak u zdrowego psiaka. 🙂

Jeśli Twój pies również ma wrażliwy przewód pokarmowy, zacznij od pytania nie „co jeszcze dosypać?”, lecz „jaki problem chcę rozwiązać i czy znam jego przyczynę?”. To jedno pytanie oszczędza sporo błądzenia. I sporo miejsca w szafce. Zacznij od wyboru jednego produktu, który najbardziej pasuje do problemów Twojego psa.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *