Recenzja – Szelki Non-stop dogwear Line harness grip.

Postanowiliśmy wypróbować nowy, ulepszony model naszych ulubionych szelek Line harness. Poprzedni model testujemy już ponad rok i dalej jest w idealnym stanie, więc byłam ciekawa czy nowy będzie w stanie go przebić. Teraz już wiem, że może! Chcecie się dowiedzieć w czym go przebija? Zapraszam do dalszej lektury.

Wybraliśmy czarne szelki w rozmiarze 3 – gdzie obwód karku to 28-32 cm, a obwód klatki piersiowej 39-62 cm. Porównując w poprzednim modelu przy rozmiarze 3 obwód karku wynosił 29-31 cm i obawiałam się czy będą dobrze leżały. I tu moje zdziwienie – szelki są jeszcze lepiej dopasowane i mocniej przylegają w szyi – co dla nas jest wielkim plusem. Czyli ten model ma zmienione także proporcje różnych składowych części szelek, a co za tym idzie są jeszcze lepiej dopracowane. Szelki ciaśniej przechodzą przez głowę psa. I tak właśnie powinno być – producent zapewnia, że aby zapewnić odpowiedni komfort, powinny również leżeć dość ciasno wokół karku, a z przodu połączenie pasków (Y) powinno opierać się na mostku. Tak jest właśnie u nas. Regulacja znajduje się z obu stron klatki piersiowej. Z różnych opinii wiemy też, że także rozmiar 4 i 5 po zmianach też jest lepiej dopasowany. Szelki też mocniej przylegają w klatce piersiowej. Tak jak pierwotny model mają ergonomiczny kształt, który zapewnia swobodę ruchów ramion psa i nie blokuje barków.

Kolejną zmianą jest dodanie uchwytu na grzbiecie. Uchwyt zwłaszcza przy takim dziku jest bardzo przydatną opcją – możemy wygodnie i szybko złapać psa w razie potrzeby, pomóc mu przy pokonywaniu przeszkód, a nawet wyłowić go z wody. Zmieniony jest też uchwyt do podpięcia szelek – jest równie mocny co poprzedni, tu nie widzę żadnej różnicy – i jeden i drugi sprawdzały się bardzo dobrze. Szelki są zaopatrzone w klamry Duraflex® po obu stronach – pomimo latania po krzakach i nie oszczędzaniu ich nie ma na nich żadnych widocznych śladów użytkowania. Tak jak w poprzednim modelu z obu stron znajdują się odblaskowe elementy 3M, dzięki czemu pies po zmroku widoczny jest z każdej strony.

Szelki mają 3 punkty podpięcia smyczy. Pętelka na dole do podpięcia linki treningowej, która dzięki temu nie plącze się miedzy łapami, pętla z przodu zapewniająca kontrolę anti-pull (tej opcji nigdy nie testowaliśmy) oraz standardowo punkt do zapięcia smyczy na grzbiecie psa.
Fuks ma bardzo delikatna skórę zwłaszcza na brzuchu i pod pachami, dlatego zawsze zależy mi na tym by akcesoria były miękko podszyte. W tych szelkach wszystkie szwy i brzegi po wewnętrznej stronie są uszyte tak, aby układały się gładką stroną do ciała psa. Dodatkowo krawędzie nachodzą na siebie tak, żeby nie miały twardych krawędzi, które mogłyby powodować otarcia. Line harness grip są wykonane z wytrzymałego, ciasno tkanego nylonu i posiadają wyściółkę z pianki o zamkniętych komórkach, co zapobiega wchłanianiu wody, a co za tym idzie nie rozciągają się nawet po zmoczeniu.

Uprząż Line harness grip ma bardzo dobrze dopracowany ergonomiczny kształt, który zapewnia nie tylko optymalną ochronę pleców i szyi, ale gwarantuje też idealne dopasowanie do budowy psa. Kształt gwarantuje nam też optymalne rozłożenie siły ciągnięcia, a to bardzo istotne przy tak ciągnącym w lesie Fuksie. To kolejne niezabudowane szelki ze sklepu Hop Dog , które w ogóle się nie przesuwają i tak idealnie leżą. Dzięki takiej kombinacji nie powodują otarć i nie wycierają sierści. Szelki są odpowiednie do różnego typu aktywności z psem od biegania, dogtrekkingu, po spacery w mieście.

Jestem pozytywnie zaskoczona, bo nie sądziłam, że da się ulepszyć tak świetnie sprawdzający się model szelek jak Line harness. Zapomniałam dodać, że w dalszym ciągu szelki wspaniale znoszą nasze leśne wyprawy, błoto, wodę morską i bieganie w krzakach. Zazwyczaj po „brudnych” spacerach wystarczy je wypłukać i pozostawić do wyschnięcia. Szelki bardzo szybko schną. Line harness grip wyprzedziły swój pierwowzór. 🙂 Tak pokochałam jakość i estetykę produktów Non-stop dogwear, że już nie wyobrażam sobie żeby nie towarzyszyły nam na co dzień. A już niebawem pojawi się recenzja smyczy Bungee Leash, która stanowi świetne dopełnienie szelek.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *